tantehorse

Comments

Add a Comment

kcc-1399

tak oczekiwany przeze mnie sierpień w końcu nadszedł a nawet minął, a ja właściwie nie miałam nawet chwili, żeby zająć się blogiem. Może dlatego, że całe moje życie i działanie koncentrowało się na pantomimie, potem festiwalu, a przede wszystkim tych fantastycznych ludziach, których albo znałam już wcześniej, albo miałam wtedy okazję poznać. A potem zaczął się festiwal czyli mieszanka pantomimicznych doznań pochodzących z różnych zakątków świata. Były zachwyty i rozczarowania, były dobre i sprawdzone zespoły, po których mogłam się spodziewać tylko 'produktu' najwyższej próby a i ty czekały mnie zaskoczenia, bo dostawałam to a nawet więcej. Krótko mówiąc: wspaniały czas, mający w zasadzie tylko jedną wadę: to, że musiał się kiedyś skończyć... Na szczęście poza wspomieniami czas ten zaowocował masą jedynych w swoim rodzaju zdjęć - piszę tak o nich dlatego, że bez współpracy z Bartkiem Ostapczukiem, Dyrektorem Artystycznym festiwalu, a także bez przychylności ze strony Artystów nie miałabym nigdy szansy ich zrobić.

Postaram się sukcesywnie pokazać tutaj, co mieli przyjemność oglądać widzowie XI edycji Festiwalu Sztuki Mimu. Na pierwszy nomen-omen ogień parę zdjęć ze spektaklu czeskiej grupy Tantehorse pod tym samym tytułem.

[Not a valid template]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *